Przejdź do głównej zawartości

INO INOVEC


Podczas szwendania się bo świecie, zawsze staram się by załadować do plecaka jakieś dłuższe szkło. Tak na wszelki wypadek, gdyby widoczność okazała się nieco lepsza niż można było przewidzieć. Tak też się stało podczas rundki w rejonie Doliny Jamnickiej, gdy przy niezbyt korzystnym oświetleniu w środku dnia, udało się dostrzec góry na Dolnym Poważu i na skraju Tekova.

Granitoidowa kopa Rohacza Płaczliwego. Płaczu nie będzie, bo coś się złowi ze szczytu.

Coś tam się przebija na południowym zachodzie. W kadrze jeden z krańców Małej Fatry i najwyższy szczyt z sąsiedniego pasma Gór Strażowskich.


Za to na północnym-wschodzie widać fragment Sądecczyzny wkomponowany w obniżenie przeł. Przysłop w Paśmie Radziejowej.

Bezpośrednio na południu wystaje to co pozostało po jednym z zachodniokarpackich stratowulkanów.

Natomiast zza Wielkiej Fatry i Gór Strażowskich wyłania się słabo widoczny Inovec. Za tym pasmem górskim kończą się już Karpaty i rozpościerają się równiny Panonii.

Na koniec przyszło jeszcze przejść przez "Tatrzański Matterhorn" i Wołowiec, by ostatecznie zanurzyć się w reglach Doliny Jamnickiej. Długie szkiełko przydało się na coś więcej niż balast dla treningu kondycyjnego.



Miejscówka: Rohacz Płaczliwy; 2125 m n.p.m. (49.197222 N 19.747778 E)
Data polowania: 15.06.2017
Najdalszy strzał: Inovec - 133 km.
Oręż fotograficzny: Pentax K-50 + Pentax SMC-DAL 50-200 mm

Komentarze