Przejdź do głównej zawartości

VADEMECUM DALEKICH OBSERWACJI


Dalekie obserwacje to w pewien sposób wyścig z naturą o uchwycenie momentu w którym możemy przejrzeć na wskroś przez dziesiątki, a nawet setki kilometrów atmosfery. Nie jest to rzecz trywialna i w praktyce przekłada się na stosowanie rzetelnej wiedzy z zakresu meteorologii, geografii i optyki. Najczęściej polowania na odległe obiekty, odbywają się przy pomocy sprzętu fotograficznego, co w zasadzie tworzy nową dziedzinę fotografii. O ile w miarę oczywistą sprawą jest to, że np. zdjęcie gołej baby w wannie nie będzie się mieściło w kryteriach fotografii krajobrazowej, tak trzeba nakreślić czym będzie zdjęcie które sklasyfikujemy do działu dalekich obserwacji, a które nią nie będzie się zaliczać do tej kategorii. Pora więc wyjaśnić kilka istotnych szczegółów.


Definicja dalekich obserwacji

Dalekie obserwacje to: obserwacje wszelkich obiektów będących częścią powierzchni Ziemi, lub mających z nią trwały kontakt i znajdujących się w znacznej odległości od obserwatora, który również znajduje znajduje się na powierzchni Ziemi, lub na obiekcie który ma z tą powierzchnią kontakt. Obiekty sklasyfikowane w tej definicji można podzielić na:

  1. obiekty naturalne, czyli ukształtowane formy terenu takie jak: pasma górskie, góry, wzgórza i inne naturalne obiekty, które można wyróżnić w krajobrazie,
  2. obiekty antropogeniczne, czyli wszelkie obiekty związane z przekształcaniem naturalnego terenu (takie jak hałdy, zwałowiska, sztuczne zbiorniki wodne) oraz obiekty związane z zabudową, najczęściej industrialną (takie, jak kominy, maszty telekomunikacyjne i budynki mieszkalne). 
Przykładowa daleka obserwacja przedstawiająca Sudety Wschodnie widziane z Babiej Góry. Odległość do Pradziada 174 km.


Jak już wcześniej wspomniałem, dalekie obserwacje są zazwyczaj utożsamiane z fotografią, jednak samo pojęcie jest nieco szersze i wykracza poza tą strefę. Dalekie obserwacje można prowadzić na dwa główne sposoby:
1. Bez trwałej rejestracji obrazu za pomocą:
  • wzroku obserwatora, bez użycia sprzętu optycznego,
  • przy użyciu odpowiedniej optyki (lornetka, luneta, teleskop),
2. Z trwałą rejestracją obrazu za pomocą:
  • aparatów fotograficznych (cyfrowych i z rzadka analogowych, najczęściej w połączeniu z odpowiednią, wymienialną lub integralną optyką. Obecnie jest najczęstsza forma dokonywania i dokumentowania dalekich obserwacji),
  • pozostałych urządzeń zdolnych do rejestracji obrazu za pomocą odpowiedniej optyki (tj. kamera z odpowiednią ogniskową obiektywu, czy nawet aparat fotograficzny w telefonie połączony z okularem lornetki).
Sprzęt optyczny do dalekich obserwacji rozstawiony na punkcie obserwacyjnym na Wielkiej Górze w Sance.

Dostrzeganie odległych pasm górskich nieuzbrojonym okiem to też sposób na prowadzenie dalekich obserwacji. Wbrew pozorom, nie jesteśmy pozostawieni bez niczego. Układ soczewka-siatkówka daje ogniskową ok. 35 mm w porównaniu do formatu APS-C, co pozwala na obserwację np. ośnieżonych pasm górskich z odległości nawet rzędu 200 km. Choć w takim wypadku, pewność tego co obserwujemy nie do końca jest oczywista. 


Kluczową sprawą jest odległość do obserwowanego obiektu. Konieczną rzeczą jest określenie pewnych punktów odcięcia dla pojęcia dalekich obserwacji. Za daleką obserwację możemy uznać obiekt zaobserwowany z odległości:

  • minimum 60 km w linii prostej w przypadku obserwacji gór. Zaznaczam przy tym, że jest to wartość nominalna dla większości średnich gór, wzorowanych na górach z rejonu Europy Środkowej, których wysokości oscylują w granicach 700-1200 m n.p.m. a deniwelacje z reguły nie przekraczają kilometra. Dystans minimalny dla gór wyższych i z większymi deniwelacjami powinien być dłuższy. Dla wyższych szczytów Beskidu Żywieckiego, czy Karkonoszy dystans należy zwiększyć do 70 km, a w przypadku Tatr do 90-100 km w linii prostej. Odpowiednio dla niższych form terenu takich jak np. wzgórza z rejonu Wyżyn Środkowopolskich o wysokościach rzędu 300-400 m n.p.m. dystans można skrócić do minimalnych 40 km w linii prostej,       
  • minimum 30-40 km w przypadku dużych i wysokich obiektów antropogenicznych i minimum 20-30 km dla niewielkich i niskich obiektów antropogenicznych.
Fotografia po lewej przedstawia Tatry z Januszowej koło Nowego Sącza (odległość do Rysów 70 km, @300 mm), dystans jest zbyt mały by uznać to zdjęcie za daleką obserwację. Fotografia po prawej przedstawia Tatry z Liwocza (odległość do Rysów 115 km, @300 mm), przy takim dystansie można zakwalifikować fotografię do dalekich obserwacji.



Powyższe wartości zostały wypracowane na podstawie wieloletnich obserwacji w terenie i są progami odległości respektowanymi w środowisku dalekich obserwatorów. Przy czym indywidualne przypadki obserwacji mogą być rozpatrywane według odrobinę zmienionych ram. O ile ma to jakikolwiek sens (bo często nie ma :) ). Trzeba też nakreślić, co zdecydowanie nie podlega klasyfikacji do działu dalekich obserwacji i trzeba o tym pamiętać jeśli chcemy kadrować na odległe obiekty. Do dalekich obserwacji NIE ZALICZAMY:

  • obserwacje obiektów naturalnych jak i antropogenicznych z samolotów, dronów i innego sprzętu latającego. Fotografia lotnicza nie mieści się w podstawowym pojęciu dalekich obserwacji i wykonywana jest w warunkach przy których duże dystanse nie są niczym nadzwyczajnym,
  • obserwacje oddalonych chmur. Widok np. cumulonimbusa, wysokiego czasem na kilkanaście kilometrów nie jest czymś wyjątkowym, nawet jeśli znajduje się daleko,
  • obserwacje z powierzchni terenu samolotów, oraz ich smug kondensacyjnych. Sytuacja podobna do tej z pierwszego wypunktowania, tylko odwrotna,
  • obserwacje obłoków kondensacyjnych elektrowni i elektrociepłowni. Są to obiekty efemeryczne, towarzyszące fotografowaniu odległych obiektów industrialnych,
  • obserwacje cieni gór rzutowanych na chmury. Jest to ciekawe zjawisko, ale nie spełnia podstawowej definicji i tak jak poprzednie zjawisko jest efemerydą. Ponadto, rozmiar cieni jest wielokrotnie większy niż rozmiar gór które go rzucają, przez co dostrzeżenie ich nie sprawia trudności,
  • obserwacje Słońca, Księżyca, planet i innych obiektów znajdujących się poza atmosferą Ziemi. Jest to po prostu astrofotografia.

Zdefiniowanie dalekich obserwacji ujednolica tą dziedzinę i pozwala sprawnie poruszać się w tym temacie, bez błędnego przypisywania dokonań, które dalekimi obserwacjami nie są. Choćby ze względu na brak nadzwyczajności, a ta jest jednym z głównych atutów zjawiska o którym dyskutujemy i dzięki temu dalekie obserwacje potrafią wywrzeć spore wrażenie na ludziach którzy je podziwiają.

Dalekie obserwacje to też obcowanie z pięknem natury. Bardzo często w tej bardziej pofalowanej części naszej planety. (fot.Joanna Bajorek).

Komentarze