Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

NIM WSTANIE DZIEŃ...

Obraz
"...Gdzie nie zebrany plon, gdzie poczerniały głóg, wstaje dzień."
Edmund Fetting
Nucąc słowa tego utworu, rozstawiałem statyw w zroszonej trawie na szczycie Kokocza z nadzieją, że w końcu uchwycę w kadrze sylwetki bieszczadzkich szczytów. W końcu... Bo całą procedurę powtarzałem po raz czwarty i liczyłem, że piątego nie będzie. No i udało się, a w dodatku zwiększona refrakcja atmosferyczna pozwoliła na obserwacje szczytów niewidocznych w standardowych warunkach. 










Miejscówka: Kokocz; 434 m n.p.m. (49.92644 N 21.20828 E)
Data polowania: 22.09.2018
Najdalszy strzał: Bukowe Berdo - 144 km.
Oręż fotograficzny: Pentax K-50 + Sigma 120-400 mm

DOBRA KOLATA NIE JEST ZŁA

Obraz
Dwa dni po wyjściu na najwyższy szczyt gór Komovi przyszedł czas na wyjście na najwyższy szczyt Czarnogóry, czyli na Złą Kolatę położoną w górach Prokletije na granicy albańsko-czarnogórskiej oraz na sąsiednią Dobrą Kolatę gdzie wykonałem kilka fotografii na dłuższej ogniskowej. Podobnie jak w poprzednim przypadku podszedłem do sprawy oportunistycznie i po prostu wykonałem kilka zdjęć w kierunku najlepszej przejrzystości powietrza... Coś tam się trafiło.











Wspomniana wcześniej Zla Kolata, jako szczyt istotny dla "koroniarzy" zbierających najwyższe szczyty państw, stał się celem do zdobycia całkiem niedawno. Po nowych pomiarach wysokości szczytów Zla Kolata (2534 m n.p.m.) zdetronizowała Bobotov Kuk (2523 m n.p.m.) w masywie Durmitoru uznawany kiedyś za najwyższy szczyt Czarnogóry i nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, gdy prymat na liście najwyższych szczytów zmieniają nowe pomiary. Mniej więcej do połowy XIX wieku za najwyższy szczyt Tatr (i zarazem Karpat) uważano Łomni…