wtorek, 13 czerwca 2017

W JAWOROWYM LISTOWIU


Jaworze to takiem całkiem fajny punkt obserwacyjny. Stojąc na szczycie wieży widokowej widać wyraźnie, jak grzbiet dominuje nad okolicą, a poprzez korzystne ułożenie względem kilku dolin można podziwiać dość dalekie widoki nawet na skraju Niziny Panońskiej. Nazwa góry też jest dość istotna, bo to plurale tantum i odmienia się tak jak np. spodnie etc.

Na szczycie znajduje się stalowa wieża widokowa, która umożliwia takie obserwacje, ale posiada też pewne mankamenty. Po pierwsze - konstrukcja wieży stabilizowanej odciągami sprawia, że każdy krok wprawia ją w drgania. Trzeba poruszać się po niej z gracją baletnicy i modlić się by na wieżę nie wszedł ktoś inny lub nie rozhulał się mocny wiatr, bo może być po zawodach. Po drugie - drzewa na wschodzie i południowym wschodzie najzwyczajniej w świecie rosną w górę i spora część panoramy w kierunku Bieszczad jest póki co mocno ograniczona.

Do Boguszy dojeżdżam miejską linią 37 skąd polami i lasem trzeba sobie jeszcze przedreptać 370 metrów deniwelacji na dystansie 1,6 kilometra.


Jaworzyna, Jaworki, Jawornik, Jaworz, Jaworze. W Karpatach pełno jest nazw pochodzących od nikogo innego jak Acer pseudoplatanus.

Na pierwszy ogień lecą Bieszczady. Jak leśnictwo tu nie zadziała, to widok przez takie okienka wkrótce zniknie.

Hyrlata z fragmentem pasma granicznego.


Oraz długi, wijący się jak wąż grzbiet Wielkiego Bukowca.


Ale najdalszy strzał padł gdy wiatr odpowiednio odgiął gałęzie. To by było na tyle jeśli chodzi o Bieszczady.


Ale jeszcze co nieco widać na Pogórzu Dynowskim.

A zza Beskidu Sądeckiego wystaje północno-wschodni rąbek Rudaw Słowackich.



Na południu można dostrzec dwie "młodziutkie" grupy górskie pochodzenia wulkanicznego: Góry Tokajsko-Slańskie i Wyhorlat. To ledwie kikuty, pozostałe po dużo wyższych stratowulkanach, a widoczne stożki tworzą głównie trwalsze potoki lawowe na obrzeżach kalder, co świetnie widać na mapach cieniowanych.

Góry Tokajsko-Slańskie z ich najwyższym szczytem - Šimonką.
Oraz Vihorlat, z najwyższym szczytem o tej samej nazwie. Niestety coś mi tu mydli przez drgania wieży i trzeba będzie poczekać. Z czasem może nawet światło będzie ciut lepsze.


No to czekamy...
No i przy zachodzie poprawiło się. C.B.D.U.

Wulkany, wulkanami, ale jest jeszcze parę punktów do uchwycenia. Min. niezbyt odległe najwyższe szczyty Pogórza Ciężkowickiego (Liwocz) i Pogórza Strzyżowskiego (Bardo).


Złapał się też fragment Orawy.


Oraz ciut z Pasma Policy w Beskidzie Żywieckim.

Oraz standardowy kadr z granitoidową brzytwą.



Miejscówka: Jaworze 882 m n.p.m. + ok. 15 m. wieża (49.57476 N 20.913 E)
Data polowania: 28.05.2017
Najdalszy strzał: Halicz - 145 km.
Oręż fotograficzny: Pentax K-50 + Sigma 120-400 mm / + Pentax SMC-DAL 50-200 mm