wtorek, 12 lipca 2016

PRADZIAD MYDLANY

 
Lato roku 2016 jest wyjątkowe. Masy powietrza przemieszczają się inaczej niż zwykle o tej prze roku. Przeważa powietrze polarno-morskie z północy, lub suche z południowego zachodu. Klasyczne niżowe spirale prosto z zachodu to rzadki widok. Taki układ cyrkulacji, daje też potężny potencjał obserwacyjny. To miła odmiana po beznadziejnej zimie i wiośnie. Spojrzawszy na wskrzeszone niedawno kamerki DO.  Zobaczyłem, że z Mikołowa całkiem klawo widać Beskidy. Po szybkim odrzuceniu kilku potencjalnych celów, załadowałem rower i sprzęt do auta i pojechałem do Wiśniowej. Stamtąd, mieląc mozolnie "młynkiem górskim" wyjechałem na Kamiennik przez Suchą Przełęcz. 

    Dwuwierzchołkowy Kamiennik to góra z potencjałem, choć niemałym problemem jest  dość spore zalesienie góry. Wiatrołom po zachodniej stronie grzbietu zarósł już konkretnie i miejsc do dogodnego rozłożenia sprzętu nie ma zbyt wiele. W przeciągu dekady ten areał skutecznie zarośnie. Pozostało tylko liczyć na postawienie wieży lub porządny orkan...



Kamiennik Północny. Nazwa zobowiązuje... Okolica obfituje w grzędy gruboławicowych piaskowców paleogenu.

Choć przyjechałem po "grubą rybę", to okazało się że można złowić jeszcze kilka "drobnych płotek" na południu i południowym zachodzie. Na Kamienniku Południowym jest miejsce z którego można złapać Góry Świętokrzyskie, ale tym razem się nie powiodło w tamtym kierunku.
Babia Góra i nieco nieśmiałe Pilsko wychylające się po prawej.

Północny zakątek Magury Orawskiej
Wielki pipant na południowym krańcu Orawy.
W lukach pomiędzy górami wystaje też dach Beskidu Śląskiego.


Zwieńczenie Małej Fatry

W końcu przyczaiłem się na Pradziada. Najwyższy szczyt Sudetów Wschodnich był widoczny raptem przez około pół godziny. Mniej więcej od 19:30, po czym skrył się w chmurach. Więc ze zdjęcia z zapalonym przekaźnikiem nici... No, ale strzały na ponad 200 km nie trafiają się często, więc zjeżdżałem z uśmiechem na gębie.
Dzisiejsza wisienka na torcie. Najwyższy szczyt Jesioników.

Ta sama wisienka, tylko nieco przekadrowana.

Tak wygląda droga światła przy standardowej refrakcji.

Ogólny pogląd z miejscówki przy ogniskowej 50 mm.

Niestety, ale dość silny wiatr plus kiepski stan poklejonego i pośrubowanego statywu sprawił, że cały zestaw bujał się jak Tarzan na lianie, więc obraz z Soligora jest mydlany (nowy statyw już jest w drodze). Niemniej, nie zważam na to zupełnie. Czemu? By uchwycić Pradziada z Kamiennika trzeba nieco przeanalizować warunki atmosferyczne i znać możliwości terenu. Sama master card nie wystarczy. Więc nawet dzierżąc rozkalibrowaną spluwę, na łowy zawszę wyruszę...

Miejscówka: Kamiennik Północny 771 m n.p.m. (49.79662 N 20.05144 E)
Data polowania: 06.07.2016
Najdalszy strzał: Pradziad - 204 km.
Oręż fotograficzny: Pentax K-50 + Soligor 400 mm / + DAL 50-200 mm

5 komentarzy:

  1. Mistrz! Patrząc na tą dziurę w krzakach można sobie uświadomić że to być może będzie jedyna obserwacja Pradziada z tej góry. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wychwycony ! Teraz poprawić obserwację we wrześniu gdy słonce będzie zachodzić za Sudetami z tej miejscówki :)

    ps. Masz błąd we współrzędnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło się czyta, takie komentarze. Łaziłem po tym wiatrołomie od Annasza do Kajfasza i tylko w tym miejscu dało się coś ustrzelić. Zastanawiam się nawet, czy w tym miejscu nie zbudować z kamoli takiej małej platformy obserwacyjnej. Metr nad chaszczami to zawsze coś i statyw można wygodniej rozłożyć. Choć znając życie to nie będę miał czasu na taką zabawę.

    Już poprawiłem i przeniosłem lokację z Albanii w Beskid Wyspowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pradziad był widoczny gołym okiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy to nie pamiętam. Jednak górę tą widziałem już z większego dystansu niż ten tutaj, więc teoretycznie można to dostrzec bez sprzętu. Ze zwiększonym albedo od pokrywy śnieżnej, będzie to dużo łatwiejsze.

      Usuń