Posty

Wyświetlanie postów z 2020

NA WSZELKI WYPADEK...

Obraz
Na wszelki wypadek, zawsze warto doładować plecak jakimś obiektywem o dłuższej ogniskowej. Nie musi to być lufa w okolicach pół metra. Wystarczy nawet lufka o ogniskowej 200 mm. Za pomocą takiego obiektywu, bez problemu uwiecznimy sporo szczegółów na dystansie 100-150 kilometrów. Choć przy małych szczytach niezbędne będzie pewnie kadrowanie zdjęcia w postedycji. Objuczywszy takim dodatkowym bagażem wybrałem się na przejażdżkę po Pogórzu Ciężkowickim i jak pokazują poniższe kadry, to pakunek się przydał.   Pierwszy punkt obserwacyjny na trasie wypadł w Trzemesnej. Na wzgórzu położonym 2 km na zachód od Trzemeskiej Góry.   Tematem główny w kadrze na ogniskowej 68 mm. Ale przesuńmy obiektyw na chwilę w kierunku zachodnim...   Bo tam wystaje kilka szczytów z Beskidu Wyspowego, ale to taka krótka obserwacyjna dygresja. Wracamy z powrotem do Tatr.   Przejdziemy od wschodu do zachodu na ogniskowej 200 mm. Wyraźnie widać też wieżę RTON na Przechybie wysoką na 87 m.   Styk Tatr Wysokich i Tatr

ECHA Z PUSZCZY

Obraz
Wieczór w lesie często staje się głośny i to niekoniecznie za sprawą libacji w sąsiednim oddziale leśnym, ale po prostu zwierz wszelaki zaczyna swą "nocną zmianę". Echa z Puszczy Sandomierskiej niosą się też po polach i przy takich intrygujących stękaniach, pohukiwaniach i skrzekotach, można fotografować landszaft z Tatrami w tle. Np. z Przyłęka na Płaskowyżu Kolbuszowskim.   Płaskowyż Kolbuszowski... Jak to płaskowyż - jest generalnie płaski, ale tu i ówdzie znajdzie się jakaś wydma lub inkszy pagórek z którego widać coś więcej. Ten przy Przyłęku pokrywają pola co gwarantuje dobre pole widzenia.   Jest już taka pora roku, że ludzie zaczynają kopcić, ale dziś dymów z zabudowań będzie na tyle niewiele, że nie będą stanowić problemu.   Wiem, że wyżej wieją dość silne wiatry, ale wschodni skraj Tatr Wysokich wygląda w miarę stabilnie. Na lewo od Tatr wystają jeszcze dwa garby Złomistych Wierchów w Beskidzie Sądeckim, odległych o 117 km.   Za to zachodnia część Tatr Wysokich już

WIKTORIA POD VICTORIĄ

Obraz
Podczas dwutygodniowego szwendania się po Karpatach Południowych i Karpatach Zakrętu nie miałem za bardzo okazji do złapania czegoś na odległym horyzoncie, poza jedną sytuacją w dość nieoczekiwanym miejscu. Obserwacyjny sukces przytrafił się się po wschodzie słońca na płaskim terenie Kotliny Fogaraskiej koło miejscowości Victoria, tuż po zejściu z najwyższego szczytu Rumunii - Moldeveanu.   Jakoś specjalnie nie spodziewałem się takiej przejrzystości powietrza, ale z reguły wilgotne, letnie miesiące już nie raz potrafiły zaskakiwać.   Na wschodzie rozpościera się łańcuch gór Perşani, za którego nieśmiało wystają kikuty po stratowulkanach Harghity.   Dominantą tamtej części panoramy jest odległy o 55 km najwyższy szczyt gór Perşani - Măgura Codlei.   Srodkowa część Harghity.   Oraz jej słabo widoczny, południowy kraniec. Pilişca Mare jest jedną z "młodszych" gór w Karpatach, ponieważ to pozostałość po wulkanie, powstałym we wczesnym plejstocenie.    W końcu kadr ląduje w rejoni

POGAWĘDKI Z PRZEDMIEŚCIA

Obraz
Późna jesień wcale nie musi być szaro-bura. Pogórzańskie grzbiety w okolicy Przedmieścia Czudeckiego porośnięte są łanami zimozielonych żarnowców miotlastych, a barwy nieba tego dnia zdecydowanie nie były chłodne. Czerwienie, żółcie i zielenie były dominantą tego pleneru. Na punktach obserwacyjnych przeważnie fotografuje sam i w okolicy nie ma ani żywej duszy, ale dziś na łowy przyszedł cały batalion obserwatorów. W okolicach Rzeszowa nie brakuje amatorów tego typu fotografii, a ich zdjęcia można oglądać w kilku miejscach. Na przykład u Michała , Bartka i Sławka . Tatry są na tyle dużym obiektem do obserwowania, że bez problemu można je uwiecznić obiektywem o krótszej ogniskowej. Tutaj zastosowałem 48 mm.   Na południu wystają beskidzkie pasma. Tutaj nie tak daleko położone Pasmo Magury Wątkowskiej, odległe o ok. 50-55 km.   Ciut dalej jest do Beskidu Sądeckiego.   No i mamy główny temat. Na niebie zrobiło się ciekawie, ale słońce nie daje dobrego efektu podświetlenia na całym obszarz

WZGÓRZA PACHNĄCE ROBINIĄ

Obraz
W górach wcale nie trzeba wychodzić na wysokie szczyty by podziwiać dalekie widoki. Mało tego, gdzieniegdzie w ogóle nie trzeba chodzić... Na terenie Kotliny Jasielsko-Sanockiej w Szebniach, można podziwiać Tatry prosto z drogi krajowej nr 28. Co prawda położenie na terenie kotliny wale nie oznacza, że wszędzie jest tu płasko jak na stole, a rejon Szebni jest pod tym względem dość pagórkowaty. Aczkolwiek wzniesienia sąsiedniego i dość niskiego Pasma Warzyckiego są i tak położone 100 - 120 metrów wyżej.  Wzniesienia w rejonie Szebni dzielą Kotlinę Jasielsko-Krośnieńską na dwa rejony niższej rangi. Nietrudno się domyśleć na jakie: Kotlinę Jasielską i Kotlinę Krośnieńską.   Zza szczytów w rejonie Gorlic, wyłania sie kopuła najwyższego szczytu w Beskidzie Sądeckim.   Trochę zimy, trochę lata. Czerwcowy śnieg na tatrzańskich turniach, nie jest niczym nadzwyczajnym, ale w tym roku jest go nieco więcej niż zazwyczaj.   Na lewo od Wierchu nad Kamieniem w Beskidzie Sądeckim wystają nieśmiało sz

NIEPLANOWANA NIEPLA

Obraz
Plany swoje, a życie swoje... Zamierzałem jechać gdzieś za Krosno na plener, ale kombinacja guzdrania się, zawalidróg i remontów na drodze, sprawiła że dotarłem niewiele dalej niż za Jasło. W związku z tym padło na nieco przypadkowe miejsce, czyli pola w Niepli. W większości przypadków, dotarcie na miejsce fotografowania trochę trwa, ale tutaj pierwszy raz w życiu fotografowałem przy zaparkowanym samochodzie, który doskonale spełnił się w roli wiatrochronu. Miejsce w sam raz dla wygodnych...   Dominantą w okolicy jest kościół św. Marcina w Szebniach. W tle widać Kamień Hałbowski.   Na bliższych planach śmigają auta pędzące po DK28, a dalej wzbijają się szczyty Beskidu Sądeckiego.   Z najodleglejszą i najwyższą w tym rejonie Radziejową.   No ale ostatecznie w kadrze lądują Tatry.   Obraz jest w miarę ostry pomimo wiatru. Nie chodzi mi tu o bujanie statywem, bo jestem dobrze osłonięty, a o turbulencje w powietrzu których na szczęście nie ma, albo są znikome.   Spomiędzy najwyższych wierz

KARPATY SĄ FAJNE... RYBA RÓWNIEŻ.

Obraz
W rejonie Małogoszczy znajduje się południowo-zachodni skraj Gór Świętokrzyskich, a zaczyna się długie i wąskie Pasmo Przedborsko-Małogoskie, będące najwyżej wyniesioną częścią Wyżyny Przedborskiej. Na północno-zachodnim krańcu tego pasma znajduje się wzgórze o dość osobliwej nazwie - Fajna Ryba. Jest to jedno z odleglejszych miejsc w Polsce i jedyne potwierdzone miejsce w woj. łódzkim z którego można zobaczyć Karpaty. Praktyka jednak pokazała, że nie jest tak dobrze jak się zapowiadało, ale o tym za chwilę... Widok na Fajną Rybę od strony Mojżeszowa. Prawie całe wzniesienie pokrywa gęsty las z przewagą sosny.   Pomimo sporego zalesienia udało się znaleźć prześwit nad dość wysoko położonym polem uprawnym. Jednak nie na samym szczycie, a na południowo-wschodnim stoku wzgórza.   Prześwit oferuje dość niewiele. Tutaj widać fragment Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, a konkretnie wzgórza nieco na wschód od Pilicy.   Krzątając się na skraju polany można dostrzec w prześwicie Białą Górę - naj