niedziela, 22 maja 2016

PATROLNIA PATROL


Wzgórze Patrolnia wznoszące się na 320 m n.p.m, to dominanta południowej części Płaskowyżu Proszowickiego. Potencjał obserwacyjny ma wyborny, bo obejmuje spory zakres Karpat od Pogórza Strzyżowskiego na wschodzie po Beskid Śląski na zachodzie (czego nie omieszkali wykorzystać kartografowie stawiając tu trianguł). W zasadzie, nie przyjechałem tu fotografować na długiej ogniskowej, a po to by zejść pod ziemię, do sztolni drążonej w mioceńskich wapieniach siarkonośnych. O czym można poczytać tutaj. Po wyjściu i załadowaniu sakw bryłkami siarki, czekała mnie miła niespodzianka w postaci pięknie przeklarowanego powietrza na południu. Na szczęście coś podpowiedziało mi, by objuczyć sakwę rowerową  w dodatkową lufę 50-200 mm.


Karmiąc się pejzażem...  Beskid Wyspowy z dodatkiem Gorców, okraszony delikatną grzędą Tatr.


Na wschodzie Pogórze Rożnowskie z grupą Wału.

Trafiła się też luka z prześwitem w rodzinne strony.
No to czas na rundkę z Tatrami. Niestety, ale najdalszego obiektu możliwego do uchwycenia nie dało się złapać. Mowa o odległym o 116 km Siwym Wierchu, bo odległy o 117 km Baraniec będzie wystawał raczej tylko przy większej refrakcji. Najdalej siadła odległa o 115 km Pachola oraz odległy o 114 km  Salatyn. Zatem co zawiodło? Po pierwsze, Tatry zadymiły się klasycznie - poczynając od zachodu, a po drugie, akurat na linii strzału jakiś małorolny piroman, musiał urządzić sobie wypalanie traw. W piekle na pewno jest jakiś specjalny, opalany kopcącym sianem kocioł dla takich dewiantów :)

Pogodna z reguły grupa Łomnicy.

Za Cietniem wystawia lica Świnica.


Na prawo od Kamienistej majaczyło jeszcze ramię Bystrej, ale większość szczytu utonęła w chmurach.


Najdalszy strzał na dziś.
Dach Beskidu Żywieckiego.
Pozostało jeszcze obrócić się na pięcie i przekręcić rowerem 70 km do auta które zostało w Tarnowie (tym razem krótszą drogą) i po drodze zarżnąć support... Hollowtech jest lekki oraz szybki w wymianie i to jest fajne, ale z racji wytrzymałości preferował bym nazwę zastępczą "Hollowschit". Nie sądziłem, że supporty będą się zacierać przed nabiciem 10 000 km...

A to już pogląd ogólny na wzniesienie Patrolni.



Miejscówka: Patrolnia 300 m n.p.m. (50.18007 N 20.2329 E)
Data polowania: 26.04.2016
Najdalszy strzał: Pachola - 115 km.
Oręż fotograficzny: Pentax K-50 + DAL 50-200 mm

5 komentarzy:

  1. Widoki podejrzanie znane, ale nazwy wzgórza nie znam-nie chodzi po prostu o miejscowość Koniusza? Wiem, że na terenie kościelnym, co prawda ogólnie pokrytym drzewami, widok jednak jest uzupełniony o miasto Tarnów.

    OdpowiedzUsuń
  2. W zasadzie to Koniusza jest tuż za miedzą, ale wzgórze jest jeszcze na terenie miejscowości Posądza. Na ostatnim zdjęciu, na prawym skraju kadru widać nawet wspomniany przez Ciebie kościół w Koniuszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne widoki, akurat trafiłeś na okienko, w którym chmury nic nie zasłaniały. Tylko pogratulować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdopodobnie siadło by nawet z Gór Świętokrzyskich i okolic. Grupa Łomnicy była bardzo czysta, plus było niezłe wspomaganie przez albedo ze śniegu. Szkoda tylko, że teraz jest kiepsko. Zawiodłem się trochę na tym zimnym powietrzu z Zimnej Zochy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra warunki do obserwacji na południowym zachodzie naszego kraju są zazwyczaj w okolicy:
      5-15 kwietnia, około 20-25 kwietnia, potem około 5 i 15 maja, następnie początek czerwca i okolice 20-25 czerwca. Tak było prze z 4 lata, ale ten rok jest wyjątkowy. W Twojej okolicy może być inaczej. Jest jeszcze miesiąc aby zimne powietrze z północy wlało się strumieniem nad nasz kraj.

      Usuń