Posty

WIKTORIA POD VICTORIĄ

Grafika
Podczas dwutygodniowego szwendania się po Karpatach Południowych i Karpatach Zakrętu nie miałem za bardzo okazji do złapania czegoś na odległym horyzoncie, poza jedną sytuacją w dość nieoczekiwanym miejscu. Obserwacyjny sukces przytrafił się się po wschodzie słońca na płaskim terenie Kotliny Fogaraskiej koło miejscowości Victoria, tuż po zejściu z najwyższego szczytu Rumunii - Moldeveanu.   Jakoś specjalnie nie spodziewałem się takiej przejrzystości powietrza, ale z reguły wilgotne, letnie miesiące już nie raz potrafiły zaskakiwać.   Na wschodzie rozpościera się łańcuch gór Perşani, za którego nieśmiało wystają kikuty po stratowulkanach Harghity.   Dominantą tamtej części panoramy jest odległy o 55 km najwyższy szczyt gór Perşani - Măgura Codlei.   Srodkowa część Harghity.   Oraz jej słabo widoczny, południowy kraniec. Pilişca Mare jest jedną z "młodszych" gór w Karpatach, ponieważ to pozostałość po wulkanie, powstałym we wczesnym plejstocenie.    W końcu ka

POGAWĘDKI Z PRZEDMIEŚCIA

Grafika
Późna jesień wcale nie musi być szaro-bura. Pogórzańskie grzbiety w okolicy Przedmieścia Czudeckiego porośnięte są łanami zimozielonych żarnowców miotlastych, a barwy nieba tego dnia zdecydowanie nie były chłodne. Czerwienie, żółcie i zielenie były dominantą tego pleneru. Na punktach obserwacyjnych przeważnie fotografuje sam i w okolicy nie ma ani żywej duszy, ale dziś na łowy przyszedł cały batalion obserwatorów. W okolicach Rzeszowa nie brakuje amatorów tego typu fotografii, a ich zdjęcia można oglądać w kilku miejscach. Na przykład u Michała , Bartka i Sławka . Tatry są na tyle dużym obiektem do obserwowania, że bez problemu można je uwiecznić obiektywem o krótszej ogniskowej. Tutaj zastosowałem 48 mm.   Na południu wystają beskidzkie pasma. Tutaj nie tak daleko położone Pasmo Magury Wątkowskiej, odległe o ok. 50-55 km.   Ciut dalej jest do Beskidu Sądeckiego.   No i mamy główny temat. Na niebie zrobiło się ciekawie, ale słońce nie daje dobrego efektu podświetlenia na c

WZGÓRZA PACHNĄCE ROBINIĄ

Grafika
W górach wcale nie trzeba wychodzić na wysokie szczyty by podziwiać dalekie widoki. Mało tego, gdzieniegdzie w ogóle nie trzeba chodzić... Na terenie Kotliny Jasielsko-Sanockiej w Szebniach, można podziwiać Tatry prosto z drogi krajowej nr 28. Co prawda położenie na terenie kotliny wale nie oznacza, że wszędzie jest tu płasko jak na stole, a rejon Szebni jest pod tym względem dość pagórkowaty. Aczkolwiek wzniesienia sąsiedniego i dość niskiego Pasma Warzyckiego są i tak położone 100 - 120 metrów wyżej.  Wzniesienia w rejonie Szebni dzielą Kotlinę Jasielsko-Krośnieńską na dwa rejony niższej rangi. Nietrudno się domyśleć na jakie: Kotlinę Jasielską i Kotlinę Krośnieńską.   Zza szczytów w rejonie Gorlic, wyłania sie kopuła najwyższego szczytu w Beskidzie Sądeckim.   Trochę zimy, trochę lata. Czerwcowy śnieg na tatrzańskich turniach, nie jest niczym nadzwyczajnym, ale w tym roku jest go nieco więcej niż zazwyczaj.   Na lewo od Wierchu nad Kamieniem w Beskidzie Sądeckim wystają n

NIEPLANOWANA NIEPLA

Grafika
Plany swoje, a życie swoje... Zamierzałem jechać gdzieś za Krosno na plener, ale kombinacja guzdrania się, zawalidróg i remontów na drodze, sprawiła że dotarłem niewiele dalej niż za Jasło. W związku z tym padło na nieco przypadkowe miejsce, czyli pola w Niepli. W większości przypadków, dotarcie na miejsce fotografowania trochę trwa, ale tutaj pierwszy raz w życiu fotografowałem przy zaparkowanym samochodzie, który doskonale spełnił się w roli wiatrochronu. Miejsce w sam raz dla wygodnych...   Dominantą w okolicy jest kościół św. Marcina w Szebniach. W tle widać Kamień Hałbowski.   Na bliższych planach śmigają auta pędzące po DK28, a dalej wzbijają się szczyty Beskidu Sądeckiego.   Z najodleglejszą i najwyższą w tym rejonie Radziejową.   No ale ostatecznie w kadrze lądują Tatry.   Obraz jest w miarę ostry pomimo wiatru. Nie chodzi mi tu o bujanie statywem, bo jestem dobrze osłonięty, a o turbulencje w powietrzu których na szczęście nie ma, albo są znikome.   Spomiędzy

KARPATY SĄ FAJNE... RYBA RÓWNIEŻ.

Grafika
W rejonie Małogoszczy znajduje się południowo-zachodni skraj Gór Świętokrzyskich, a zaczyna się długie i wąskie Pasmo Przedborsko-Małogoskie, będące najwyżej wyniesioną częścią Wyżyny Przedborskiej. Na północno-zachodnim krańcu tego pasma znajduje się wzgórze o dość osobliwej nazwie - Fajna Ryba. Jest to jedno z odleglejszych miejsc w Polsce i jedyne potwierdzone miejsce w woj. łódzkim z którego można zobaczyć Karpaty. Praktyka jednak pokazała, że nie jest tak dobrze jak się zapowiadało, ale o tym za chwilę... Widok na Fajną Rybę od strony Mojżeszowa. Prawie całe wzniesienie pokrywa gęsty las z przewagą sosny.   Pomimo sporego zalesienia udało się znaleźć prześwit nad dość wysoko położonym polem uprawnym. Jednak nie na samym szczycie, a na południowo-wschodnim stoku wzgórza.   Prześwit oferuje dość niewiele. Tutaj widać fragment Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, a konkretnie wzgórza nieco na wschód od Pilicy.   Krzątając się na skraju polany można dostrzec w prześ

BARDZO ZIMNY MAJ

Grafika
W maju 2020 roku powtórzyła się sytuacja, która w takiej skali ostatni raz wystąpiła w 1952 roku. Zimne masy powietrza spłynęły na teren Europy Środkowej po raz drugi, już po wczesnomajowych ochłodzeniach związanych z tzw. "Zimną Zośką". Oczywiście odbiło się to negatywnie na roślinności, a głównie w górach pomroziło młode, bukowe liście. Przez co regle przybrały tymczasowo rudy, niemal jesienny wygląd. Dendrochronolodzy będą mieli z tej okazji kolejny rok wskaźnikowy, a dla miłośników dalekich obserwacji takie powietrze jest zazwyczaj okazją na wyciągnięcie sprzętu fotograficznego. Okazji nie zmarnowałem... Na ruszt poszły Góry Świętokrzyskie z Pogórza Ciężkowickiego.   Statyw rozstawiam na Świniogórze Szynwałdzkiej. Przysiółku leżącym na bocznym grzbiecie odchodzącym od Krasówki. Tuż obok rysuje się sylwetka kościoła pw. MB Dobrej Rady.   Zapalają się już światła budynków, w tym Elektrowni Połaniec.   Zachodnia i...   ...Wschodnia część Pasma Jelen

SUŁOSZOWSKI APPENDIX

Grafika
Z pleneru na szczycie Wyżgóry udało się złapać jeszcze kilka innych dalekich obserwacji, tyle że w kierunku karpackim. Warunki w tamtym rejonie były znacznie gorsze i  bardziej dynamiczne. Szczyty raz po raz skrywały się w chmurach i widać było nawet rozbłyski z pierwszych, wiosennych burz o niskiej aktywności elektrycznej. Oto co jeszcze udało się wywlec z karty w aparacie... Kilometry na rowerze powoli się nabijają. Tak samo jak odległość od Karpat. Tutaj mamy odległą o 74 km Babią Górę, którą uchwyciłem po drodze z pól na północ od Gotkowic. To będzie ostatni widok na tą górę tego dnia, bo wnet skryje się w chmurach na stałe.   W niektórych sytuacjach chmury na niebie bywają nawet bardzo pomocne, ale to temat na osobną dygresję. Dziś pomiędzy tymi chmurami a gruntem, płyną z północnego-zachodu masy bardzo klarownego powietrza.   Beskid Śląski wyszedł bardzo rozmazany i to pomimo ostrych dalszych planów.   Tak samo wyglądało Pasmo Klimczoka. Najprawdopodobniej