sobota, 9 kwietnia 2016

MAGYARORSZÁG LÁTOM!


Obrosłe bukami kopy i połacie winnic na stokach gór... Tak pokrótce można opisać andezytowy wianuszek Gór Tokajsko-Slańskich. Ich południowy, węgierski skrawek widać z kilku miejsc w Polsce, w tym z jednego na na Sądecczyźnie. Mowa o totipotencjalnym punkcie obserwacyjnym jakim jest Radziejowa i bohaterze dzisiejszych kadrów jakim jest mierzący 894 m n.p.m. Nagy Milics.

     Nie mam szczęścia do zgrania czasu i dobrych warunków o wschodzie słońca. Noc z piątku, na sobotę spędzam w pracy i klarowne powietrze o brzasku oglądam przez żaluzję w oknie laboratorium, a nie przez wizjer w aparacie. Mimo wszystko do końca soboty secundo aprilis, utrzymała się dostawa przejrzystego powietrza z północy... Trzeba było ruszyć zad.

  
Pomimo kiepskiej zimy na kopule Radziejowej utrzymuje się jeszcze z pół metra firnu.




Rzutem na taśmę wpadły w kadr dwa zamki z Sądecczyzny i Spisza...

Zamek w Rytrze.

Zamek w Starej Lubowni.








 
Sytuacja na południu. Pozostaje tylko poczekać na złotą godzinę.

Tokajsko-Slańskie pokłosie mioceńskiego wulkanizmu. Bogota królująca nad Koszycami.
 
I dzisiejsza wisienka na torcie. Czyli Węgry z Sądecczyzny.

I to w zasadzie byłby koniec "madziarskiego" odcinka na Radziejowej. Dobranoc...

Miejscówka: Radziejowa 1266 m n.p.m. + ok. 25 m. wieża (49.449322 N 20.604166 E)
Data polowania: 02.04.2016
Najdalszy strzał: Nagy Milics - 115 km.
Oręż fotograficzny: Pentax K-50 + Orestegor 500 mm / + DAL 50-200 mm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz