Posty

Wyświetlanie postów z 2021

TATRY Z PRZECZYCY? NIE PRZECZĘ...

Obraz
Przeczyca znana jest min. z dobrze zachowanego grodziska słowiańskiego na wzgórzu Zamczysko, użytkowanego pomiędzy IX a XI wiekiem. Nieco izolowane i wyniosłe wzgórze tworzy klin pomiędzy końcem doliny Jodłówki, a doliną Wisłoka, co czyni go dobrym punktem obserwacyjnym. Takie położenie lubią rzecz jasna konstruktorzy fortyfikacji oraz... Ludzie zajmujący się dalekimi obserwacjami. Co prawda na terenie grodziska można obecnie fotografować bukowy las, a nie rozległą panoramę. Niemniej ok. 200 m na NW od starych wałów, znajduje się bardzo dobry punkt widokowy na dominujące w krajobrazie Pasmo Brzanki, a także odleglejsze pasma górskie jak Beskid Niski i Wyspowy i Tatry będące głównym tematem tego pleneru.   Na grzbiecie Zamczyska jest kilka miejsc które oferują widoki na Tatry , ale wybór padł na punkt tuż przed przysiółkiem Buczyna.   Góry na południowym-wschodzie niebawem połknie cień ziemi. Dlatego tam najpierw kieruję obiektyw. Białe "tyczki" po lewej, to wiatraki FW

NOWY PUNKT, STARE WIERCHY

Obraz
Szukając nowych kadrów w kierunku Gór Świętokrzyskich, udałem się po pracy na spacer w Gorce. Grzbiet odchodzący ze zwornika na Starych Wierchach w kierunku Jaworzyny Ponickiej ma spory potencjał, ale w praktyce prześwity między drzewami są niewielkie i w dodatku z całą pewnością zarosną w przeciągu najbliższych lat. Dlatego wróciłem z powrotem na Stare Wierchy i rozłożyłem statyw tuż przy schronisku.   Punkt obserwacyjny na stabilnej cembrowinie ujęcia wody.   Kierunek na Góry Świętokrzyskie. Punktem orientacyjnym jest Dzielec - niewysoka kopka w porównaniu do swoich sąsiadów. W dole kadru widać zabudowania i kościół w Porębie Wielkiej. Ogniskowa 120 mm.   Dach Łysogór.   I najodleglejszy punkt widziany w tym kierunku. Na lewo od Łyśca wystaje jeszcze grzbiet Huckiej Góry.   No i zapadł zmierzch... Gdzieś obok przemykają ostatni turyści. Mi pozostanie jeszcze jeden z lepszych aspektów plenerów fotograficznych, czyli cisza na łące po zmierzchu przerywana od czasu do czas

NA PLENERZE U LELIWITÓW

Obraz
Z rodowego gniazda Tarnowskich, pozostało do naszych czasów stosunkowo niewiele, a kiedyś rozległe i wysokie mury sięgają mi przeważnie do pasa, w porywach pod brodę i to wszystko nie przez oblężenia, tylko przez stopniową rozbiórkę, trwającą sukcesywnie od pierwszej połowy XVIII wieku. Ale linia horyzontu na północy pozostała taka sama (przynajmniej w geomorfologicznym sensie) i gdzieś tam w oddali można dostrzec wierzchołki Gór Świętokrzyskich.   Statyw rozstawiam na północnym skraju wysokiego zamku. Chmury niskie szybko przemykają po niebie, przez co oświetlenie zmienia się dynamicznie, tak jakby jakiś dzieciak bawił się potencjometrem oświetlenia.   Tarnowski industiral... Czyli zakłady Azoty S.A. w Tarnowie - Mościcach. Tamtejsza elektrownia przypomina mi nieco Elektrownie Battersea z okładki albumu "Animals" Pink Floydów... Na horyzoncie widać odległe o ok. 40-45 km wzgórza Płaskowyżu Proszowickiego.   Katedra i tarnowska starówka w tym ujęciu wgląda jak mieści

KRÓTKA CHWILA NA DŁUGIEJ POLANIE

Obraz
Czasu zawsze brakuje. Gdy po robocie nie zostaje zbyt wiele wolnych chwil na "grube ryby", to nie ma co wybrzydzać z "płotkami". Tym razem, taką płocią został plener na Długiej Polanie nad Nowym Targiem. Prześwit w górnej części Długiej Polany można szybko osiągnąć na rowerze, przez krótki ale przyzwoicie nachylony podjazd przez Kokoszków. W nagrodę dostaniemy widoki na ponad setkę kilometrów w linii prostej.   Luka w lesie jest niewielka. W dodatku w kadr wchodzą kable, ale te problemy rozwiązuje nam obiektyw o długiej ogniskowej.   Dalekie widoki w kierunku południowo-zachodnim umożliwia obniżenie Doliny Orawy. Po lewej wystaje kopiasta... Kopa w Wielkiej Fatrze oraz Šíp w Šípskiej Fatrze.   A po prawej otwiera się widok na dwie części Małej Fatry, czyli na część Krwywańską i Luczańską.   Przy czym ta druga tylko kuka zza wyższych sąsiadów, ale to tam znajdują się najdalej położone szczyty uchwycone tego wieczoru.   Punkt obserwa

BUSZUJĄC W SMRECZYNACH...

Obraz
Po złapaniu Bieszczad z prześwitów na dawnej Hali Roztockiej, przejechałem kawałek dalej na południowy-wschód, na kolejną halę, która tym razem zarosła tylko częściowo. Chodzi konkretnie o Halę Łabowską. Niestety, ale ocalała część hali na której stoi schronisko, prezentuje słabą panoramę w kierunku Karpat Wschodnich. Aczkolwiek tutejsze nasadzenia świerków również nie wytrzymały próby czasu i na wschodnim wierzchołku Hali Łabowskiej powstała luka z naprawdę niezłym widokiem na południowy-wschód. Wszystko do czasu, zanim teren dawnej hali znów zarośnie świerkiem.   Rozgaszczam się w młodniku. W takim miejscach często trzeba przenosić statyw, by wcisnąć się w luki pomiędzy świerkami.   Obiektyw kieruję wpierw na Beskid Niski. Min. na Pasmo Bukowicy, którego najwyższym szczytem akurat nie jest Bukowica widoczna w kadrze.   Kamień. Ten nad Jaśliskami. Inna nazwa tej góry to Bieszczad, a jak chodzi o same Bieszczady...   Pora na Bieszczady, a konkretnie na grzbiet Wielkiego Działu wpisany

DYPTYK SĄDECKI

Obraz
Podczas kręcenia rowerem po swoich rodzinnych stronach, odwiedziłem kilka nowych miejsc obserwacyjnych. Relatywnie nowych, ponieważ wszystkie były kiedyś halami pasterskimi, które zarosły. Po czym ponownie stały się otwartą przestrzenią po ucztach korników i silnych wiatrach. Krążąc po górach, często odbiega się od rutynowego myślenia i wchodzi się w tryb metaforyzacji świata. Odległe pasma wpisane w przełęcze, nasunęły mi porównania do gotyckiej sztuki sakralnej.   Dzisiejszy podjazd na grzbiet Pasma Jaworzyny Krynickiej obrałem drogą przez Dolinę Feleczyńskiego Potoku. To jedna z niewielu dolin w tym paśmie która nigdy nie była zamieszkana.   Pierwszy punkt obserwacyjny wypadł na północno-zachodnim szczycie Wierchu nad Kamieniem. Młodnik za jakiś czas ograniczy widok. Las w tym miejscu, to jednak sprawa relatywnie świeża, ponieważ to teren dawnej Hali Roztockiej.   Na wschodzie rysują się szczyty Pogórza Dynowskiego. Pomiędzy Suchą Górą, a Kiczorą wystają wzgórza nad Gwoźnicą Górną