NIEBO SPOD PĘDZLA MUNCHA

Dalekie obserwacje Tatr z Łanów Tyczyńskich


Ekspresjoniści często czerpali natchnienie z płomiennych zachodów słońca. Z podobnych pobudek jeżdżę na plenery z tranzycją słońca za odległymi górami na linii horyzontu. Czasami rodzą się przy tym takie kadry, jak te prezentowane poniżej. Wszystko wydarzyło się podczas listopadowego wieczoru na Łanach Tyczyńskich, gdy niebo wymalowało się jakby spod pędzla Edvarda Muncha. Z oczywistym nawiązaniem do obrazów "Niepokój", "Rozpacz", "Krzyk" czy "Portret Fryderyka Nietzsche".

Tak wyszło, że na ten sam pomysł wpadło kilku innych pasjonatów dalekich obserwacji i zrobił się z tego spontaniczny mini-zlot. Taka odmiana od przeważnie kameralnych plenerów. Warto wspomnieć, że punkt na Łanach Tyczyńskich, związany jest z pewnym kamieniem milowym w historii dalekich obserwacji. To w końcu jedno z pierwszych miejsc w okolicach Rzeszowa, z którego sfotografowano Tatry.

 
Tak wygląda miejsce obserwacyjne na Łanach Tyczyńskich. Są i zlotowicze: na miejscu zjawił się Paweł, Michał i Filip.

 
Tak wygląda stąd kierunek na Tatry. Obszar w ramce odpowiada kadrowi na ogniskowej 158 mm przy matrycy APS-C.

 
To już ów kadr na wspomnianej ogniskowej 158 mm.

 
Choć u Muncha widać sporą dawkę pesymizmu (czyli poglądu dobrze poinformowanych optymistów), to ja temu kadrowi na ogniskowej 400 mm, nadam nazwę "Nadzieja".

 
Niektóre dystanse z lewej części tatrzańskiej panoramki.

 
Oraz reszta z prawej części z najodleglejszymi Mięguszowieckimi Szczytami.

 
Punkt obserwacyjny znajduje się tuż przy przekaźniku. W Końcu pomiędzy dobrymi punktami obserwacyjnymi, a dobrymi lokalizacjami na przekaźnik występuje pewna korelacja.

 

Rzut obserwowanego obszaru.

 
Punkt obserwacyjny:   Łany Tyczyńskie; 355 m n.p.m.
Data obserwacji:   24.11.2020
Największa odległość:   Wielki Mięguszowiecki - 168,5 km
Sprzęt fotograficzny:   Pentax K-50 + Sigma 120-400 mm

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ALPEJSKIE AKWARELE

BUSZUJĄC W SMRECZYNACH...

KAŻDY MA SWOJE BIESZCZADY