SUŁOSZOWSKI APPENDIX

Dalekie obserwacje Karpat z Sułoszowej


Z pleneru na szczycie Wyżgóry udało się złapać jeszcze kilka innych dalekich obserwacji, tyle że w kierunku karpackim. Warunki w tamtym rejonie były znacznie gorsze i  bardziej dynamiczne. Szczyty raz po raz skrywały się w chmurach i widać było nawet rozbłyski z pierwszych, wiosennych burz o niskiej aktywności elektrycznej. Oto co jeszcze udało się wywlec z karty w aparacie...


Kilometry na rowerze powoli się nabijają. Tak samo jak odległość od Karpat. Tutaj mamy odległą o 74 km Babią Górę, którą uchwyciłem po drodze z pól na północ od Gotkowic. To będzie ostatni widok na tą górę tego dnia, bo wnet skryje się w chmurach na stałe.

 
W niektórych sytuacjach chmury na niebie bywają nawet bardzo pomocne, ale to temat na osobną dygresję. Dziś pomiędzy tymi chmurami a gruntem, płyną z północnego-zachodu masy bardzo klarownego powietrza.

 
Beskid Śląski wyszedł bardzo rozmazany i to pomimo ostrych dalszych planów.

 
Tak samo wyglądało Pasmo Klimczoka. Najprawdopodobniej był to efekt turbulencji w powietrzu.

 
Na szczycie Pilska bielą się jeszcze płaty śniegu. Po prawej wystaje wieża kościoła pw.  Kościół Zbawiciela i św. Jana Nepomucena w Przegini.

 
Pojawiło się też niewielkie okienko w chmurach z widokiem na Tatry.

 
Ramka od Czerwonych Wierchów po najwyższe szczyty Tatr Zachodnich.

 
Na wschód od rejonu Orlej Perci wszystko jest już skryte w chmurze, ale udało się  złapać położony ciut dalej na południe Krywań, który zlewa się z Kasprowym Wierchem.

 
Jak zwykle koty generują problemy i włażą nie tam gdzie trzeba... Za to obiektyw był zwrócony tam gdzie trzeba i resztę zdjęć z tego pleneru można zobaczyć tutaj.

 
Punkt obserwacyjny:   Wyżgóra; 483 m n.p.m.
Data obserwacji:   02.05.2020
Największa odległość:   Krywań - 126 km
Sprzęt fotograficzny:   Pentax K-50 + Sigma 120-400 mm

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ALPEJSKIE AKWARELE

BUSZUJĄC W SMRECZYNACH...

KAŻDY MA SWOJE BIESZCZADY